13 X MISTRZ POLSKI
13 x WICEMISTRZ POLSKI
5 x PUCHAR POLSKI
14 x PUCHAR LIGI
MISTRZOSTWO LIGI

Z nieba do piekła, z piekła do nieba! Wisła Kraków zagrała z Rakowem Częstochowa

W sobotni wieczór Biała Gwiazda po dłuższej przerwie wróciła na Reymonta. W ostatnich tygodniach podopieczni trenera Mariusza Jopa zagrali dwa mecze wyjazdowe – z Legią Warszawa i Widzewem Łódź. Kibice z utęsknieniem czekali więc na kolejny domowy mecz. Wiślacy zmierzyli się z Rakowem Częstochowa, który w tym sezonie ma wielkie problemy. Spotkanie dostarczyło jednak bardzo wiele emocji, a Wisła do ostatnich minut musiała walczyć o końcowy triumf.

Mocny początek Wisły i pierwsza ważna decyzja sędziego

Gospodarze już od samego początku nacierali na bramkę drużyny Rakowa. Pierwszy atak napędzili Igbekeme, Ertlthaler oraz Rodado, jednak nie zdołali oni otworzyć wyniku. Potem próbował Frederico Duarte, ale nic z tego nie wyszło. W 8. minucie pojawiła się pierwsza kontrowersja. Wiślacy bowiem mogli zyskać rzut karny. Analiza VAR skłoniła jednak sędziego Tomasza Kwiatkowskiego do zmiany decyzji. Powtórki pokazały, że prawdopodobnie była to słuszna decyzja, bo piłka nie trafiła w rękę obrońcy Rakowa, a w jego plecy. Biała Gwiazda nie zamierzała się jednak poddawać i pięć minut później głową strzelał Jakub Krzyżanowski, ale piłka nie wpadła do siatki.

Słabo prezentował się James Igbekeme. Nigeryjczyk zaliczył dwie niebezpieczne straty przed polem karnym Wisły i Alan Uryga w ostatniej chwili uratował zespół przed stratą gola. W 18. minucie znów uderzał Krzyżanowski, ale bramkarz Rakowa obronił ten strzał. Wiślacy raz za razem próbowali otworzyć wynik spotkania i intensywnie ostrzeliwali bramkę gości. Próby Ertlthalera i Duarte nie były jednak skuteczne. W 22. minucie po raz pierwszy musiał interweniować Marcel Łubik i zrobił to bardzo dobrze. Dominacja Wisły zaczęła powoli opadać, a podopieczni Dawida Szwargi wyczuli ten moment. Defensywa gospodarzy pracowała jednak bardzo dobrze i w rezultacie wypady Rakowa nie zakończyły się powodzeniem. W 31. minucie swojego gola szukał Angel Rodado, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Tuż przed przerwą świetną interwencją w obronie popisał się Raoul Giger. Szwajcar wzbudzał aplauz na trybunach i nic dziwnego, bowiem jego forma rośnie z każdym spotkaniem. Ostatecznie pierwsza część sobotniego starcia zakończyła się bezbramkowym remisem.

Wisła strzela, ale do końca drży o wynik

Już na samym początku drugiej połowy trener Dawid Szwarga zdecydował się na zmiany w składzie. Boisko opuścili Tudor i Pieńko. Podwójna zmiana dodała świeżości jego drużynie. Kilka minut później swoich sił w ofensywie spróbował Raoul Giger, jednak futbolówka poszybowała obok bramki. W 54. minucie Wiślakom w końcu udało się otworzyć wynik. Ertlthaler wykorzystał zagranie Juliana Lelievelda i pokonał Trelowskiego. Po golu Krzyżanowski zatrzymał akcję gości, wślizgiem wybijając piłkę na aut. To jednak nie była jego ostatnia interwencja, bowiem kilka minut później skierował piłkę na róg. Po stałym fragmencie złapał ją Marcel Łubik. Igbekeme nie poprawił swojej dyspozycji i stracił futbolówkę, jednak zrehabilitował się lepszym zagraniem. Biała Gwiazda miała szansę grać w przewadze, bowiem zawodnik Rakowa mógł otrzymać czerwoną kartkę. Wcześniej arbiter zasygnalizował jednak spalonego. W 63. minucie trener Szwarga wpuścił na boisko kolejne świeże siły. Mariusz Jop także dokonał korekt w składzie.

W 72. minucie kibice zgromadzeni na Synerise Arenie wstrzymali oddech. Diaby-Fadiga doprowadził do remisu, ale jego trafienie nie zostało uznane. Otrzymał on jednak kolejną okazję, aby wpisać się na listę strzelców i tym razem mu się udało. Po faulu Meseguera w polu karnym drużyny z Częstochowy, sędzia Kwiatkowski odgwizdał rzut karny. Wydawało się, że Wisła straciła kontrolę nad meczem i nie zdąży już wywalczyć trzech punktów. Piłkarze z Reymonta próbowali odwrócić wynik. Krzyżanowski złapał piłkę przed linią końcową i dośrodkował, ale minęła ona wszystkich kolegów z drużyny. W doliczonym czasie gry trener Szwarga po raz ostatni dokonał zmian. Kibice Wisły tracili już nadzieję na zwycięstwo, aż nadszedł moment przełomowy. Angel Rodado wywalczył rzut wolny dla Wiślaków. Był to ogromnie ważny stały fragment, który decydował o ostatecznym wyniku. Julius Ertlthaler wrzucił piłkę w pole karne, odbił ją Alan Uryga, a ostatni dotknął jej Kacper Duda i to on zdobył złotego gola. Biała Gwiazda po raz kolejny zdobyła trzy punktu przed swoją publicznością i to w ostatniej minucie spotkania. To trafienie Kacper Duda oraz każdy związany z Wisłą Kraków z pewnością zapamięta na długo.

Wnioski

Piłkarze obronili twierdzę, ale nie ustrzegli się błędów. Słabszą formę zaprezentowali Igbekeme i Meseguer, co może martwić trenera Jopa. Biała Gwiazda musi w najbliższym czasie popracować nad tym, by nie pozwalać swoim rywalom na zbyt dużo. W meczu z Rakowem to Wiślacy swoją grą spowodowali, że Raków był w stanie im zagrozić. Kibiców Wisły mogą cieszyć się z tego, że ich drużyna zawsze walczy do końca. Kacper Duda i Julius Ertlthaler po raz pierwszy wpisali się na listę strzelców w Ekstraklasie, więc to spotkanie było dla nich niezwykle istotne. W najbliższą sobotę o 17:30 Wisła zmierzy się na wyjeździe z Mistrzem Polski – Lechem Poznań. Fani liczą, że ich drużyna będzie w stanie w końcu zapunktować na wyjeździe, choć nie będzie to wcale łatwe zadanie. Trener Jop musi też wziąć pod uwagę rotacje, bowiem Kacper Duda i Alan Uryga są zagrożeni pauzą w derbach Krakowa, jeśli w Poznaniu otrzymają żółte kartoniki. Takiej sytuacji cały sztab zapewne wolałby uniknąć. Jedno jest pewne – najbliższy weekend znów będzie pełen wiślackich emocji!

Składy na WIS#RAK:
Wisła Kraków:

1 Łubik, 34 Giger, 6 Uryga ©, 29 Grujcić, 52 Krzyżan, 41 Duda, 12 Igbekeme, 10 Duarte, 2 Lelieveld, 7 Ertlthaler, 9 Rodado
Ławka:

93 Neugebauer, 4 Mikulec, 8 Carbo, 13 Maisonneuve, 17 Bozić, 23 Meseguer, 27 Youan, 97 Biedrzycki
Zmiany:

66’ Bozić (Lelieveld), 66’ Meseguer (Igbekeme), 66’ Youan (Duarte)

Raków Częstochowa:

1 Trelowski, 4 Svarnas, 25 Racovitan, 7 Tudor ©, 26 Otieno, 5 Bulat, 6 Repka, 20 Carlos, 21 Pieńko, 80 Diaby-Fadiga, 9 Makuch
Ławka:

29 Żołneczko, 71 Karić, 2 Napieraj, 3 Brorsson, 10 Kochergin, 11 Emreli, 15 Kwiatkowski, 17 Jendryka, 19 Zatterstrom, 23 Struski, 39 Brusberg, 99 Basse
Zmiany:

46’ Struski (Tudor), 46’ Emreli (Pieńko), 63’ Kochergin (Bulat), 64’ Jendryka (Carlos), 90+4’ Zatterstrom (Otieno)

Views: 18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *