13 X MISTRZ POLSKI
13 x WICEMISTRZ POLSKI
5 x PUCHAR POLSKI
14 x PUCHAR LIGI
MISTRZOSTWO LIGI

Wojownik, który zawsze wierzy do końca. Bohater meczu z Koroną Kielce

W miniony weekend, a dokładnie w sobotę, Wisła Kraków zmierzyła się na wyjeździe z Koroną Kielce. Mecz w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy przyniósł wiele emocji. Nie zabrakło w nim kontrowersji, a miejsce miała nawet przepychanka między zawodnikami.

W doliczonym czasie gry, kiedy większość kibiców z Krakowa godziła się z porażką, prawdziwy bohater dał o sobie znać. Ten zawodnik od początku sezonu pokazuje, że jest ogromnie ważnym elementem składu trenera Mariusza Jopa. Gra w każdym meczu od deski do deski i wielokrotnie zatrzymywał groźne akcje przeciwników. Już w poprzednim sezonie, gdy wrócił do gry po poważnej kontuzji kolana, rozgrywał bardzo dobre spotkania. Alan Uryga – gola właśnie tego piłkarza kibice zapamiętają na długo.

Alan od małego jest związany z Wisłą. Chociaż grał jeszcze w akademii Hutnika, jest wychowankiem Wiślaków. Wielokrotnie w wywiadach podkreśla, że kocha ten klub, tutaj jest jego miejsce i chce z nim wygrać wszystko. Od sezonu 2017/2018 miał aż 4-letnią przerwę od gry z Białą Gwiazdą na piersi. Do lipca 2021 roku reprezentował barwy imienniczki z Płocka i to właśnie w niej – 16 maja 2021 roku strzelił swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. Jak podaje Cezary Kawecki na portalu X, 1938 dni zajęło Alanowi, aby ponownie wpakować piłkę do siatki na najwyższym poziomie rozgrywkowym – tym razem w koszulce ukochanego klubu. Obrońca przyczynił się także do 2 akcji bramkowych, zaliczając kluczowe podania. Ma na swoim koncie już 2 żółte kartki, co oznacza, że mocno walczy o futbolówkę i czasem kończy się to upomnieniem.

Według portalu Transfermarkt wartość Urygi to 100 tysięcy euro. Jeśli jednak nadal będzie w tak świetnej dyspozycji, kwota ta może szybko wzrosnąć.

Życzymy Alanowi jak najwięcej takich goli, jak ten z Koroną, a także determinacji takiej, jak od początku sezonu w każdym meczu i kolejnych osiągnięć!

Views: 86

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *