13 X MISTRZ POLSKI
13 x WICEMISTRZ POLSKI
5 x PUCHAR POLSKI
14 x PUCHAR LIGI
MISTRZOSTWO LIGI

Raoul Giger – żołnierz Mariusza Jopa

Do Wisły Kraków dołączył 12 sierpnia 2025 roku i niemal z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem. Dziś trudno wyobrazić sobie prawą stronę defensywy Wisły bez niego. Czy to jeden z bardziej jakościowych prawych obrońców w ostatnich latach pod Wawelem? Zapraszamy na krótkie podsumowanie dotychczasowej przygody Szwajcara przy R22.

Giger pojawił się w Krakowie już podczas trwania zeszłego sezonu Betclic 1 ligi przed meczem szóstej kolejki, a zadebiutował dopiero w kolejce numer 10 zaliczając wejście z ławki przeciwko Górnikowi Łęczna. Trzeba więc przyznać, że długo musieliśmy czekać na pojawienie się tego piłkarza, lecz dzisiaj możemy jasno stwierdzić, że było warto.

Transfer 28-latka to kolejne potwierdzenie dobrej pracy działu sportowego Wisły Kraków, który nie działa w pośpiechu i stawia na jakość w swoich wyborach. Vullnet Basha i jego sztab udowodnili nie tylko tym transferem, że warto dać im czas.

Obrońca na lata?

Kilka dni temu Wisła Kraków ogłosiła przedłużenie kontraktu ze Szwajcarem do 30 czerwca 2029 roku. Jest to jasny sygnał, że na takich zawodnikach chcą budować drużynę pod Wawelem. Giger był najlepszym prawym obrońcą w I lidze i nareszcie ma okazję pokazać się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

Co miał do powiedzenia sam zainteresowany po parafowaniu nowej umowy?

Tak, to mocna deklaracja z obu stron. Jestem ogromnie zaszczycony, że mogę nosić Białą Gwiazdę na piersi. Od samego początku naszej wspólnej drogi chodziło o coś więcej niż tylko awans. Wierzę w wizję naszego Prezesa dotyczącą przyszłości klubu. Myślę i mam nadzieję, że przed Wisłą jest jeszcze wiele do osiągnięcia, bo ten klub na to zasługuje. Z mojej strony mogę obiecać, że w każdym meczu dam z siebie wszystko, aby pomóc zrealizować te ambicje. – powiedział Raoul Giger.

Źródło:  wislakrakow.com

Nie ma wątpliwości, że sezon w Ekstraklasie rozpoczął solidnie. Występ przeciwko GKS-owi Katowice należał do udanych i został zwieńczony asystą. Co ciekawe, była to dopiero pierwsza asysta w barwach Wisły Kraków. To jasno pokazuje, że Giger w Wiśle ma więcej zadań fizycznych i defensywnych, a za liczby w ofensywie odpowiadać będzie na lewej flance Jakub Krzyżanowski, który ma większy ciąg na bramkę.

Szwajcar jawi się jako osoba o silnej mentalności, co przekłada się na jego postawę na boisku, a także poza nim. Trzeba też jasno powiedzieć, że z samej postury Giger wygląda na bardzo twardo grającego obrońcę. Jeszcze zanim dołączył do Wisły, w mediach był opisywany jako zdyscyplinowany, twardo stąpający zawodnik po ziemi, który nawet po serii dobrych wyników nie odpływa, a dalej motywuje kolegów do ciężkiej pracy. Krótko po dołączeniu do Wisły sam stwierdził w wywiadzie, że chce wnieść do drużyny nieco przywództwa oraz doświadczenia, które pomoże w wywalczeniu awansu. Tak też się stało.

Mały kamyczek do ogródka można wrzucić za utratę bramki podczas meczu z Gieksą, lecz jak to z reguły bywa w takich sytuacjach, błędy zostały popełnione też dużo wcześniej. Nieupilnowanie Bartlewicza przez Gigera było elementem końcowym tej sytuacji.

Wychowanek FC Gränichen prezentuje stabilną formę na przestrzeni niemal pełnego roku, jaki jest już w Krakowie. Drobną obniżkę formy można było zauważyć na wiosnę, szczególnie w kwietniowych starciach w Bytomiu czy też w Chorzowie. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że cała Wisła na wiosnę grała nieco słabiej i początek obecnych rozgrywek pokazuje, że nie ma to już większego znaczenia.

Giger w swojej grze pokazuje bardzo ważne elementy na pozycji prawego obrońcy. Najważniejszymi z nich są przygotowanie fizyczne, wybieganie, ale przy tym wszystkim posiada odpowiednie wyszkolenie techniczne, a jego podania są silne i dokładne. Stąd też określenie Szwajcara jako żołnierza trenera Jopa nie jest przypadkowe. Raoul pod koniec meczu wygląda na tle rywali tak, jakby dopiero wszedł z ławki rezerwowych. Paliwa w baku mu nigdy nie zabrakło.

Najlepszy prawy obrońca od lat?

Ostatnie lata na tej pozycji nie rozpieszczały kibiców Wisły. Niewątpliwym numerem jeden jest Marcin Baszczyński, który rozegrał ponad 300 meczów z Białą Gwiazdą na piersi. Dalej jest już nieco gorzej. Był Łukasz Burliga, który wystąpił w 165 meczach w Wiśle Kraków. W pamięci zapisał się nam również Boban Jovic, zaliczając przy Reymonta 65 meczów i notując przy tym naprawdę solidne liczby w postaci jednej bramki i aż czternastu ostatnich podań.

Gdzie umiejscowić w tym wszystkim Gigera? Na dziś trudno stawiać go wyżej niż wspomnianą trójkę, ale jeśli utrzyma poziom z pierwszych miesięcy przy Reymonta, może szybko dołączyć do tego grona. Jeśli wypełni swój kontrakt i wciąż będzie prezentował tak wysoki poziom, to ma ogromne szanse znaleźć się za plecami legendarnego „Baszcza”.

Co ważne, 28-latka omijają urazy i ogląda mało żółtych kartek. Można śmiało założyć, że pod koniec sezonu będzie on zawodnikiem, który będzie w czołówce pod kątem rozegranych minut w ekipie Mariusza Jopa. Tego też życzymy sympatycznemu Szwajcarowi.

Views: 217

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *