Pójść za ciosem. Wisła zagra w Opolu 

Emocje po kapitalnym zwycięstwie z Miedzią Legnica powoli opadają. W sobotnie popołudnie o godz. 14 zespół Wisły Kraków zmierzy się w wyjazdowym meczu przeciwko Odrze Opole. Czy piłkarze Mariusza Jopa po wyszarpaniu ostatniego zwycięstwa w samej końcówce pozostaną na fali i wygrają kolejny mecz? Zapraszamy na zapowiedź tego, co czeka nas na Itaka Arena w Opolu.

Wiślacy do starcia w Opolu na pewno przygotowywali się w dobrych nastrojach, a morale zespołu po efektownym zwycięstwie z Miedzią zdecydowanie poszło w górę, co przyznawali sami zawodnicy w pomeczowych wywiadach. Mecz w Opolu to jednak zupełnie inna bajka i ekipa trenera Jopa musi utrzymać koncentrację na najwyższym możliwym poziomie. W rundzie jesiennej przy Reymonta padł remis 2:2. Jak będzie tym razem?

Wygrać na wyjeździe

Taki cel powinni obrać w sztabie szkoleniowym przed wyjazdem do Opola. Wisła co prawda nie przegrywa, ale w ostatnich trzech spotkaniach w delegacji tylko remisowała (Siedlce, Łódź, Pruszków – mecz z Pogonią), a jeśli dodać do tego blamaż w Bydgoszczy w Pucharze Polski, to wygląda to co najmniej średnio. Ostatnie zwycięstwo to początek listopada i wygrana w Głogowie (0:1).

Mecz w Opolu to dobra okazja, by wygrać, gdyż Wiślacy podczas pobytu w Betclic 1 Lidze zwyciężyli we wszystkich trzech spotkaniach z Odrą na jej terenie (0:1, 1:2, 1:2). Jeśli dodamy do tego fakt, że w Opolu chwalą się dobrze przygotowaną murawą, co na pewno jest na plus dla Mariusza Jopa i jego piłkarzy oraz że w sektorze gości zasiądzie blisko tysięczna rzesza fanów Wisły, to można uznać, że wszystkie karty są po stronie Wisły.

Do obecności fanów Wisły w Opolu odniósł się również trener Mariusz Jop na dzisiejszej konferencji prasowej:
„Cieszę się bardzo, że kibice tak licznie będą nas wspierać. My postaramy się ze swojej strony zrobić wszystko, żeby dać pozytywne emocje.”

Na zero z tyłu

Oczywiście nie będziemy mieli nic przeciwko, jeśli Wisła straci bramkę, a sama strzeli kolejne trzy i wygra spotkanie, jednak warto podkreślić, że minęło już sporo czasu odkąd Patryk Letkiewicz zachował czyste konto. Miało to miejsce dokładnie 30 listopada przy okazji wygranej ze Stalą Mielec na Reymonta 3:0.

Pamiętajmy, że Wisła szczyci się najlepszą defensywą w lidze – 21 goli straconych w trzydziestu meczach (po 25 kolejkach, nie licząc walkowera ze Śląskiem), więc mecz na zero z tyłu po tak długim czasie jest czymś oczekiwanym.

Temat bramkarza w Wiśle jest w rundzie wiosennej na tapecie i czyste konto połączone z dobrym występem na pewno pomogłoby całej defensywie oraz samemu Patrykowi.

Co słychać w obozie rywala?

Nastroje w Opolu są raczej mieszane. Odra Opole w sześciu wiosennych meczach zdobyła osiem punktów i zajmuje aktualnie 13. miejsce w tabeli. Nie grozi im raczej walka o utrzymanie, gdyż mają 10 oczek przewagi nad strefą spadkową, ani także walka o awans, ponieważ do miejsca barażowego tracą tyle samo punktów.

Pomimo tego, za kiepski początek rundy posadą przypłacił trener Janusz Skrobacz, który został zwolniony po przegranej 0:2 ze Stalą Mielec. Można powiedzieć, że efekt nowej miotły w postaci Piotra Plewni zadziałał, bo ten wygrał w Pruszkowie oraz zremisował w Łodzi z mocnym na wiosnę ŁKS-em.

Kluczowy zawodnik – Tomas Prikryl

33-letni zawodnik z Czech to jeden z piłkarzy z największą liczbą minut w zespole Odry. Ofensywny pomocnik to solidna marka na naszym podwórku, gdyż na swoim koncie ma 129 meczów w Ekstraklasie (107 Jagiellonia Białystok, 22 Warta Poznań). W bieżącym sezonie Prikryl zanotował 3 bramki oraz 2 asysty.

Ciekawy wątek – Olivier Sukiennicki

22-latek wciąż jest zawodnikiem krakowskiej Wisły, zimą wypożyczonym do drużyny z Opola. Początek rundy mógł uznać za dobry, ponieważ u trenera Skrobacza grał w pierwszym składzie i zanotował jedną asystę. Po zmianie szkoleniowca w dwóch ostatnich meczach zanotował tylko kilkuminutowe wejścia z ławki rezerwowej.

Na koniec przyjrzyjmy się sytuacji kadrowej Wisły Kraków. Ta wydaje się być naprawdę dobra, ponieważ po ostatnim meczu nie było słychać o żadnych problemach zdrowotnych. Czas gra też na pewno na korzyść rekonwalescentów, czyli Marko Božicia oraz Rafała Mikulca, którzy z każdą kolejną jednostką treningową są bliżej powrotu do optymalnej formy.

Jakiego składu możemy więc spodziewać się w Opolu? Z pewnością Mariusz Jop będzie miał pozytywny ból głowy, ponieważ Jordi Sanchez spisał się przyzwoicie i wykorzystał szansę, jaką otrzymał w starciu z Miedzią. Pozytywny akcent wniósł z ławki Maciej Kuziemka, który zanotował kluczowy odbiór w narożniku boiska przy zwycięskiej bramce Angela Rodado na 3:2.

Przewidywany skład Wisły:

Sędzią spotkania będzie Damian Sylwestrzak z… Wrocławia. Arbiter ten prowadził w tym sezonie mecz Wisły Kraków z Polonią Bytom (1:0). 

/P.L. WW

Views: 395

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *