MISTRZ POLSKI: 1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011
PUCHAR POLSKI: 1926, 1967, 2002, 2003, 2024
Pierwszy wyjazd Wisły w Ekstraklasie i aż 7 goli! Jak potoczyło się emocjonujące spotkanie w Gliwicach?

Fot. Krzysztof Grzybowski
Pierwszego sierpnia Wisła Kraków rozegrała swój pierwszy mecz wyjazdowy w Ekstraklasie po 4 latach przerwy. Rywalem Białej Gwiazdy był Piast Gliwice. Podczas spotkania padło aż 7 goli, co udowadnia, że było ono niezwykle emocjonujące, solidne i obie drużyny walczyły o korzystny dla siebie rezultat. Starcie zakończyło się wynikiem 4:3.
Ciężka pierwsza połowa i gonienie wyniku
Początek pierwszej połowy Piast miał pod kontrolą. To oni tworzyli sytuacje, a podopieczni Mariusza Jopa byli zablokowani we własnym polu karnym. Po nieudanych próbach, przez błąd Krzyżanowskiego, w 17 minucie wynik otworzył zawodnik gospodarzy – Ntamack. Cztery minuty później, sędzia Tomasz Marciniak pokazał pierwszy żółty kartonik. Obejrzał go Drapiński – piłkarz z Gliwic za faul na Jordim Sanchezie. Wiślacy w końcu uwolnili się ze swojej połowy i tworzyli akcje, ale żadna nie skończyła się golem. Niewykorzystane sytuację się mszczą, co Gliwiczanie udowodnili. Po problemach zdrowotnych Raoula Gigera w 32. minucie, wynik podwyższył Vallejo i gospodarze prowadzili już 2:0. Goście się nie poddali. Pięć minut później Marko Bozić podjął walkę w polu karnym. Oddał piłkę Jordiemu Sanchezowi, a ten wpakował ją do siatki zdobywając bramkę kontaktową. Przywrócił tym samym Wiślackim kibicom nadzieję na korzystny wynik. W doliczonym czasie gry po zagraniu ręką zawodnika Piasta, Wisła otrzymała rzut karny. Bozić jednak nie zdołał go wykorzystać i Biała Gwiazda schodziła do szatni przegrywając 2:1.
Kolejne bramki i nieudany powrót
Dziesięć minut po powrocie piłkarzy na murawę, Marko Bozić zrehabilitował się za zmarnowany rzut karny. Zaliczył on trafienie z dystansu między obrońcami Piasta i doprowadził do wyrównania. W 65. minucie sytuacja z ręką w polu karnym się powtórzyła ale tym razem piłki dotknął Maisonneuve. Łabojko pokonał Marcela Łubika i Biała Gwiazda znów znalazła się na przegranej pozycji. Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać, bowiem już po czterech minutach kibice z krakowa mogli znowu świętować. Po podaniu od Angela Rodado, który wrócił niedawno po kontuzji barku, celny strzał głową oddał ponownie Jordi Sanchez. To jego drugie trafienie w tym starciu. W 81. minucie sędzia upomniał drugiego zawodnika. Żółtą kartkę obejrzał piłkarz drużyny z Gliwic – Leśniak. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, Sanca strzelił decydującego gola na 4:3 i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Piasta. Trzy punkty zostały więc na Śląsku.
Walka i determinacja do końca
Obie drużyny pokazały wolę walki, broniąc się i kreując sytuacje aż do ostatnich minut. Był to solidny i bardzo emocjonujący mecz. Trzy punkty zostają w Gliwicach, ale Wiślacy kolejny raz pokazali swoją determinację i udowodnili, że potrafią odrabiać straty.
SKŁADY NA PIA#WIS:
WISŁA:
Łubik – Giger, Uryga (C), Maisonneuve, Krzyżanowski – Duda, Igbekeme – Kuziemka, Duarte, Bozić – Sanchez
Ławka rezerwowych:
Letkiewicz, Lelieveld, Ertlthaler, Carbó, Rodado, Omić, Youan, Kutwa, Biedrzycki
PIAST:
Grill, Borowski, Juande, Drapiński, Lewicki, Lima, Leśniak, Łabojko, Vallejo, Ntamack, Boisgard (C)
Ławka rezerwowych:
Czerwiński, Felix, Fikaj, Katsantonis, Kucharski, Maziarz, Mendes-Dudzinski, Mucha, Pitan, Sanca, Twumasi
Zmiany:
WISŁA:
46′ Schodzą: Kuziemka, Igbekeme
Wchodzą: Rodado, Ertlthaler
73′ Schodzi: Bozic
Wchodzi: Youan
86′ Schodzi: Duda
Wchodzi: Carbo
PIAST:
46′ Schodzą: Ntamack, Lima
Wchodzą: Mucha, Katsantonis
58′ Schodzą: Boisgard, Borowski
Wchodzą: Felix, Twumasi
74′ Schodzi: Vallejo
Wchodzi: Sanca







