13 X MISTRZ POLSKI
13 x WICEMISTRZ POLSKI
5 x PUCHAR POLSKI
14 x PUCHAR LIGI
MISTRZOSTWO LIGI

Bez presji, ale nie bez celu. Wisła gra dziś z Polonią Warszawa

No i stało się to, na co czekaliśmy od dawna: Wisła Kraków jest już pewna awansu do Ekstraklasy. Główny cel sezonu został odhaczony, ciśnienie zeszło, a przy Reymonta można w końcu odetchnąć pełną piersią. Tylko że sezon jeszcze się nie skończył. Przed zespołem Mariusza Jopa zostały dwa ligowe mecze, a pierwszy z nich już dziś — Polonia Warszawa – Wisła Kraków, piątek, 20:30, Stadion Polonii przy Konwiktorskiej.

I choć z wiślackiej perspektywy można powiedzieć, że najważniejsze już zrobione, to wcale nie oznacza, że jedziemy do Warszawy na wycieczkę. Po pierwsze: Polonia dalej gra o baraże. Po drugie: Wisła ma rachunki do wyrównania. A po trzecie: nawet gdy nie ma już presji wyniku w tabeli, to nadal jest koszulka, herb i chęć pokazania, że liderem nie zostaje się przypadkiem.

Rewanż, który ma sens

Jesienią Polonia zrobiła coś, czego nie zrobił nikt inny w tym sezonie – przyjechała na R22 i zabrała komplet punktów. Wisła przegrała wtedy 1:2, a Mariusz Jop nie ukrywał przed dzisiejszym meczem, że drużyna chce się za tamto spotkanie sportowo zrewanżować. Trener mówił wprost, że główne cele są już spełnione, ale są kolejne małe cele do zrealizowania, a wygrana z zespołem, który jako jedyny wygrał w Krakowie, na pewno do takich należy.

Zresztą ostatnie lata rywalizacji z Polonią nie są dla Wisły jakimś miłym spacerem po Plantach. Było 1:2 u siebie, wcześniej 0:2 w Warszawie, do tego pucharowe 2:3 przy Konwiktorskiej i remis 0:0 na R22. Ostatnia wiślacka wygrana z „Czarnymi Koszulami” miała miejsce jeszcze w grudniu 2023 roku, gdy przy Reymonta było 2:1. Krótko mówiąc: jest co odczarować.

Polonia walczy o swoje

Dla Polonii to mecz o bardzo konkretnej wadze. Warszawianie są w grze o baraże i przed tym spotkaniem zajmują 6. miejsce, czyli ostatnie dające udział w dodatkowej rozgrywce o awans. Problem w tym, że za plecami mają tłok, a o miejsca barażowe walczy kilka zespołów, więc każdy punkt może tu ważyć więcej niż zwykle.

Ich sezon jest trochę jak sinusoida. Był słaby początek, potem bardzo mocna seria, która wywindowała ich nawet w okolice wicelidera, a później przyszedł mocny zjazd – pięć meczów i tylko jeden punkt. Ostatnio Polonia znów się pozbierała: w czterech kolejnych spotkaniach przed starciem z Wisłą wygrała trzy razy, m.in. ze Stalą Rzeszów, Chrobrym i Górnikiem Łęczna.

To nie będzie więc przeciwnik, który wyjdzie na luzie i powie: „dobra, zobaczymy co będzie”. Polonia musi, Wisła może – i właśnie takie połączenie często daje mecze bardziej otwarte, niż przewidywałby rozsądek.

Luz tak, nonszalancja nie

Najciekawsze pytanie przed tym meczem brzmi chyba tak: jak Wisła zareaguje na zdjęcie presji? Jop mówił, że po wykonaniu celu widać w zespole więcej swobody, szczególnie w działaniach z piłką. I to jest bardzo logiczne – gdy nie masz już w głowie „a co jeśli się nie uda?”, noga często robi się lżejsza, decyzja szybsza, a akcje płynniejsze.

Ale trener zaznaczył też drugą stronę medalu: ten luz nie może zamienić się w przesadną pewność siebie. Bo między „gramy odważnie” a „zaczynamy pajacować pod własnym polem karnym” jest czasem naprawdę cienka granica. Wisła ma prawo zagrać z większą fantazją, ale nadal musi być drużyną odpowiedzialną. Zwłaszcza przeciwko Polonii, która dobrze czuje pojedynki, ma szybkie skrzydła, potrafi mocno iść w kontakt i jest groźna przy stałych fragmentach gry.

Zjawiński kontra Rodado? Smaczek w tle

Jest jeszcze jeden wątek, który może nie zdecyduje o wyniku, ale na pewno dodaje spotkaniu smaku. Ángel Rodado wciąż prowadzi w klasyfikacji strzelców z 21 golami, choć przez kontuzję barku już nie powiększy dorobku w końcówce sezonu. Tuż za nim jest napastnik Polonii, Łukasz Zjawiński, który ma 19 trafień.

Jop przyznał, że jednym z celów będzie maksymalne utrudnienie Zjawińskiemu zdobycia bramki. Brzmi może trochę jak misja „ochronić koronę Angela”, ale w praktyce i tak sprowadza się to do rzeczy najważniejszej: zagrać na zero z tyłu. Po ostatnim 2:0 z Chrobrym Wisła wreszcie złapała czyste konto i fajnie byłoby tę passę podtrzymać.

Możliwe zmiany w składzie

Skoro awans jest już pewny, naturalnie pojawia się pytanie o rotacje. Jop nie zapowiadał rewolucji, ale wspominał o delikatnych zmianach. WisłaPortal sugeruje, że szansę może dostać m.in. Anton Cziczkan, którego przyszłość przy R22 nadal jest niepewna. Zmian może być więcej, ale dopiero skład meczowy pokaże, jak daleko trener zdecyduje się pójść.

Lista nieobecnych pozostaje konkretna: z powodów zdrowotnych wypadają Ángel Rodado, Wiktor Biedrzycki, Alan Uryga, Kacper Skrobański, Bartosz Jaroch i Bartosz Talar. Uważać na kartki muszą natomiast Darijo Grujčić, Julian Lelieveld i James Igbekeme.

Warto też pamiętać o wiślackich akcentach po stronie gospodarzy. W Polonii grają dziś Mateusz Młyński i Aleksander Buksa, czyli zawodnicy, którzy przy Reymonta swoje już przeżyli. Takie powroty i spotkania zawsze dodają trochę dodatkowego kolorytu, nawet jeśli główny scenariusz pisze oczywiście tabela.

Ostatni wyjazd sezonu

Dla Wisły to ostatni mecz wyjazdowy w obecnych rozgrywkach. Co ciekawe, „Biała Gwiazda” jest na ten moment liderem także w tabeli meczów wyjazdowych, mając 28 punktów w delegacjach, tyle samo co Wieczysta i dwa oczka więcej od Polonii. Żeby ten mały, poboczny tytuł utrzymać bez oglądania się na innych, dobrze byłoby dziś po prostu wygrać.

Czy to najważniejsza rzecz na świecie? Nie. Czy fajnie byłoby zakończyć sezon jako najlepsza drużyna ligi również na wyjazdach? No pewnie, że tak. Zwłaszcza że Wisła przez sporą część sezonu budowała swoją przewagę właśnie tym, że punktowała nie tylko przy Reymonta, ale też na trudnych terenach.

Obsada i transmisja

Spotkanie Polonia Warszawa – Wisła Kraków odbędzie się dziś o 20:30 na Stadionie Polonii w Warszawie. Mecz poprowadzi Bartosz Frankowski z Torunia, a transmisję pokaże TVP Sport.

Przewidywany skład

Tweet z głównego profilu

Awans już jest, ale to nie znaczy, że sezon można dopisać do archiwum i wyłączyć światło. Polonia gra o baraże, Wisła o rewanż, prestiż i pokazanie, że nawet bez największej presji potrafi dalej wygrywać. I oby właśnie taki luz – ten dobry, piłkarski – zobaczyć dziś wieczorem przy Konwiktorskiej.

Views: 153

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *