Solidna podstawa. Oceny po meczu ze Stalą Mielec

Już na spokojnie, wróćmy na moment do niedzielnego spotkania w Mielcu. Zapraszamy na pierwszy przegląd ocen pomeczowych w tym sezonie naszej redakcji. Kto zasłużył na najwyższe oceny? 

Skala ocen (1-6)

Kamil Broda 4 

Na początku wsadzony na minę przez jednego z kolegów. Niewiele brakowało, a już w pierwszych minutach golkiper byłby zmuszony do bronienia „jedenastki” po sytuacji, w której arbiter odgwizdał (niesłusznie) jego przewinienie. Nie ma tu jednak mowy o jakiejkolwiek winie naszego bramkarza. Broda dostał bardzo niewygodne podanie, lecz w odpowiednim momencie powstrzymał się od interwencji, dzięki czemu nie doszło do kontaktu z przeciwnikiem. Interwencja VAR zamknęła temat, a Broda w następnej części meczu zagrał bardzo solidnie. Spokój, jaki gwarantuje między słupkami może Wiśle wymiernie pomóc. 

Bartosz Jaroch 4

To on był głównym winowajcą całego zamieszania z odwołanym rzutem karnym. Jego słabe i nieodpowiedzialne podanie do Brody mogło zakończyć się dla zespołu katastrofą. Na szczęście obrońca zdołał się zrehabilitować w dalszej części spotkania i dorzucił cenne liczby do końcowego rezultatu. 

Wiktor Biedrzycki 4

Gdy przed rozpoczęciem meczu w sieci pojawił się awizowany skład ekipy Mariusza Jopa, wielu kibiców obawiało się o postawę naszego środka obrony. Uczciwie jednak trzeba oddać, że stoperzy rozegrali w niedzielne popołudnie całkiem przyzwoite zawody. 

Mariusz Kutwa 4

Podobna ocena, jak w przypadku Biedrzyckiego. Bardzo przyzwoity mecz w wykonaniu powracającego do gry środkowego obrońcy. 

Jakub Krzyżanowski 2

Pierwsze koty za płoty? Chcielibyśmy, aby tak było, bo Kuba w inauguracyjnym spotkaniu nie dźwignął wystarczająco tematu. Widać u niego brak spokoju w grze, elektryczne zachowania. Trener Jop wolał nie ryzykować czerwonej kartki, dlatego w odpowiednim momencie dokonał zmiany na lewej obronie. 

Krzyżanowski wrócił do Krakowa po sezonie spędzonym we Włoszech i wielu z nas chciałoby, aby w tym roku zdołał wskoczyć na wyższy poziom w lidze. Na jego nominalnej pozycji wciąż Wisła ma spore braki wynikające z długiej absencji Rafała Mikulca. Występ Kuby w Mielcu mógł działaczy utwierdzić w przekonaniu, że wciąż trzeba poszukiwać dodatkowego zawodnika na tą pozycję. 

Kacper Duda 3 

Występ bez fajerwerków tym razem. Liczymy, że znacznie lepsze występy dopiero przed Kacprem. 

Julius Ertlthaler 5 

Dla wielu kibiców Man of the Match. Wiadomo, że trzeba uważać ze zbyt odważnymi tezami, ale  niewykluczone, że Wisła Kraków zyskała zawodnika, którego od dawna nie miała w kadrze.  Świetnie operujący piłką, dostrzegający wolne przestrzeni i decydujący się na precyzyjne podanie w odpowiednim momencie. „Biała Gwiazda” zawsze radziła sobie świetnie, gdy w jej składzie występował dobry rozgrywający i było wspaniale, gdyby to właśnie austriacki pomocnik okazał się takim typem gracza. 

Maciej Kuziemka 3,5

Do idealnego występu daleko, ale młody pomocnik i tak wysłał parę sygnałów, że warto na niego stawiać. Szczególnie zaimponował, kiedy przy pierwszej bramce opanował długie podania od Ertlthalera. Z każdą minutą spotkania radził sobie coraz lepiej mimo słabego początku. 

Olivier Sukiennicki 2,5

Skrzydłowy dostał poważną szansę od trenera Jopa, aby zawalczyć o częstsze występy w pierwszym składzie. Czy ją jednak wykorzystał? Mamy spore watpliwości. Mimo przebłysków, czegoś w grze młodego pomocnika zabrakło. Na dodatek, jego zmiennik chwilę po wejściu na plac gry zanotował świetną asystę. 

Angel Rodado 5

Kolejny sezon i nie zmienia się nic. Zwykły dzień w biurze Hiszpana, okraszony dwiema bramkami. Lider. 

Łukasz Zwoliński 4

Tym razem nie musieliśmy długo czekać na pierwsze trafienie „Zwolaka” w lidze. Pytanie brzmi, czy aby nie ostatnie? Niezależnie od finału sprawy, napastnik w niedzielę wykonał swoje zadanie i za to dziękujemy. 

Julian Lelieveld 4

Bardzo solidna zmiana na lewej obronie. Zaoferował znacznie więcej spokoju, dzięki czemu Wisła potrafiła bezpiecznie dowieźć wynik. 

Frederico Duarte 4

To może być sezon, w którym Portugalczyk dostarczy jeszcze więcej konkretów i liczb, wystarczy poprawić regularność. Pierwszy mecz w Mielcu i udział w bramce zaraz po wejściu na boisko dają solidne podstawy, by wierzyć w progres. 

Marc Carbo I Filip Baniowski 3 

Po prostu przyzwoite zmiany. 

Ardit Nikaj – bez oceny

Views: 51

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *