Powrót po przerwie i jedno zadanie – wygrać. Wisła kontra Górnik Łęczna

W Wielkanocny poniedziałek Wisła podejmie przy Reymonta zespół Górnika Łęczna. Jakie
nastroje panują w obu ekipach po przerwie reprezentacyjnej? Dlaczego Wisła ten mecz musi
wygrać? Czy zielono-czarni będą groźnym rywalem? Zapraszamy na zapowiedź meczu 27.
kolejki Betclic 1. Ligi.

Po meczu w Opolu kibice Wisły z pewnością mogli poczuć ulgę, że nadeszła przerwa na
reprezentację z kilku powodów. Po pierwsze, zespół Mariusza Jopa zagrał jeden z najsłabszych
meczów w tym sezonie, zaraz obok porażki w Legnicy. Po drugie, w drużynie Białej Gwiazdy doszło
do kilku bardziej lub mniej poważnych urazów, które nie są na rękę sztabowi szkoleniowemu.

Wyleczyć bojowe rany

Te z pewnością najbardziej dotknęły Macieja Kuziemkę i Jordiego Sancheza. Ten pierwszy
powinien być gotowy do gry, ponieważ wystąpił w meczu reprezentacji do lat 21. U Hiszpana
sytuacja wygląda nieco gorzej i raczej nie będzie zdolny do gry w dłuższym wymiarze czasowym,
o ile w ogóle znajdzie się w kadrze meczowej. Z przerwy na reprezentację skorzystał też Angel
Rodado, który mógł zadbać o swoje kolano. Cieszy na pewno powrót do formy fizycznej Marko
Bozicia, który już w Opolu dał symptomy dobrej gry i wszyscy przy Reymonta bardzo liczą na tego
zawodnika w kolejnych spotkaniach.

Zanotować pewne zwycięstwo

Ostatni mecz z Górnikiem Łęczna takowym na pewno nie był. Wisła zwyciężyła na Lubelszczyźnie
po kapitalnym uderzeniu z dystansu w wykonaniu Darijo Grujcicia i na pewno wszyscy fani liczą
na dużo spokojniejsze spotkanie w wykonaniu piłkarzy Białej Gwiazdy.

W aktualnej sytuacji każde kolejne trzy punkty będą bardzo cieszyć, ale nie ma co ukrywać,
zespołowi bardzo brakuje pewnego, kontrolowanego zwycięstwa w dobrym stylu. Za ostatnie
takowe można uznać zwycięstwo ze Stalą Mielec (3:0), a było to pod koniec listopada. Kwestię
czystego konta już ostatnio poruszaliśmy i nic w tej kwestii się nie zmieniło, wciąż go brakuje.
Spotkanie z łęcznianami spisującymi się słabo na wyjazdach, wydaje się być dobrą okazją do
zagrania na zero w defensywie.

Czekamy również na powrót do wysokiej dyspozycji zawodników w środku pola. Kacper Duda i
James Igbekeme to piłkarze, którzy nie najlepiej rozpoczęli ten rok, a na jesień dominowali w linii
pomocy. Przejęcie tej strefy boiska w tym meczu może być kluczowe dla osiągnięcia przewagi i w
konsekwencji zwycięstwa nad łęcznianami.

Atut własnego boiska

Ten atut może być kluczowym w tym spotkaniu, choć trzeba spojrzeć na tę sytuację z dwóch stron.
Wisła jest najlepszą drużyną w lidze na własnym stadionie, gdzie w trzynastu meczach
zgromadziła 30 punktów. Na drugim biegunie są nasi rywale, którzy w delegacjach są najsłabsi w
całej lidze. W dwunastu spotkaniach nie odnieśli żadnego zwycięstwa, zdobywając siedem
punktów. Wynik ten pokazuje, że pomimo braku zwycięstw, większości z tych spotkań również nie
przegrali, dlatego mecz przeciwko Górnikowi nie będzie należał do łatwych.

Stary – nowy trener

Z początkiem nowego roku na ławkę trenerską w Łęcznej powrócił dobrze znany Jurij Szatałow.
Rosyjski trener z polskim obywatelstwem prowadził Górnik w latach 2013-16, kiedy to wprowadzał
ekipę zielono-czarnych do Ekstraklasy.

Trzeba przyznać, że Szatałow tchnął życie w Górnika, który owszem, wciąż jest w trudnej sytuacji,
ale już nie katastrofalnej, w jakiej się znajdował jeszcze niedawno. W siedmiu meczach na wiosnę
Górnik zdobył dziewięć punktów, a ostatni skalp wydaje się najcenniejszy, ponieważ pokonali
zespół Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Aktualnie drużyna z Lubelszczyzny traci trzy oczka do
bezpiecznej strefy i wszyscy w Łęcznej na pewno wierzą w skuteczną walkę o utrzymanie.

Kluczowe ogniwaAdam Deja i Egzon Kryeziu czyli środkowi pomocnicy, którzy są trzonem
drużyny i zawodnikami z największą liczbą minut w tym sezonie. To z pewnością najstabilniejsza
formacja w zespole z Łęcznej, którą piłkarze Wisły muszą zneutralizować i zdominować, aby
uzyskać dobry wynik w tym meczu.

Gwiazda zespołu – ciężko w tak defensywnie usposobionym zespole znaleźć kogoś, kto bardzo
się wyróżnia. Rundę wiosenną dobrze rozpoczął Kamil Orlik, napastnik, który strzelił w ostatnich
dwóch meczach dwie bramki, a łącznie w tym sezonie ma ich sześć na koncie.

Margines błędu z każdą kolejką się zawęża, ponieważ Śląsk Wrocław notuje kolejne zwycięstwa.
Jeśli Biała Gwiazda nie chce dopuścić do nerwowej końcówki sezonu, z takimi rywalami na
własnym obiekcie musi wygrywać. Kibice Wisły oczekują pewnego zwycięstwa, które mocno
przybliży piłkarzy Mariusza Jopa do realizacji upragnionego celu, jakim jest awans.


Przewidywany skład Wisły:

Rozjemcą poniedziałkowego meczu będzie Piotr Urban z Warszawy. Ten arbiter prowadził w tym
sezonie cztery mecze Wisły i wszystkie spotkania Biała Gwiazda wygrała. Kolejno z ŁKS-em (5:0),
Górnikiem Łęczna (1:2), Puszczą Niepołomice (0:3) i GKS-em Tychy (3:1).

Views: 288

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *