Emocjonujący świąteczny mecz w Krakowie. Trudna przeprawa Wisły Kraków z Górnikiem Łęczna

W Lany Poniedziałek o 11:30 Wisła Kraków podejmowała u siebie Górnik Łęczna. Obie drużyny miały w tym meczu swoje sytuacje, jednak to drużyna gospodarzy zdominowała spotkanie, szczególnie w drugiej połowie.

Problemy Wisły po obiecującym początku

Tuż po pierwszym gwizdku sędziego Biała Gwiazda wyglądała na drużynę pewniejszą i bardziej zaangażowaną w ataki. Wiślacy nie potrafili jednak wykorzystać tych ,,minut sprzyjających” i już w 11. minucie meczu Patryk Letkiewicz musiał wyciągać piłkę z siatki. Branislav Spacil dał prowadzenie drużynie Górnika. Wisła nie potrzebowała jednak dużo czasu, by odrobić straty. Frederico Duarte popisał się perfekcyjnym strzałem z 30 metrów i w wyjątkowej 19:06 minucie dał Wiśle remis. To nie był jednak koniec emocji, bowiem 10 minut później Mateusz Hołownia ponownie dał gościom prowadzenie. Defensywa Wisły popełniała bardzo poważne w konsekwencjach błędy. Kiedy kibice licznie zgromadzeni na Reymonta powoli tracili nadzieję na korzystny wynik, Ertlhaler i Bozić pokazali wielką determinację i przeprowadzili akcję dającą Wiśle wynik 3:2.

Lepsza gra po przerwie

Po przerwie Biała Gwiazda objęła większą kontrolę nad meczem. Niestety wiślakom nie udało się uspokoić meczu i finalnie obie drużyny miały groźne sytuacje. W 54 minucie żółtą kartkę za faul na przeciwniku obejrzał Angel Rodado. Fanom krakowskiej Wisły nie spodobała się ta decyzja arbitra, ale ostatecznie nic nie zmieniło już wyniku osiągniętego przez ekipę Mariusza Jopa jeszcze w pierwszej połowie. To, że Górnik Łęczna nie wyrównał stanu meczu jest dużą zasługą Alana Urygi, który pojawił się na boisku w 61. Minucie za Wiktora Biedrzyckiego. Wracający po poważnej kontuzji obrońca Wisły w kilku sytuacjach wykazał się naprawdę świetnymi interwencjami i pomógł w utrzymaniu wyniku. Patryk Letkiewicz w drugiej części spotkania także wybronił dwie sytuacje gości, które mogłyby przywrócić Górnikowi nadzieję na wywiezienie z Krakowa chociażby punktu. Ostatecznie Wisła wygrała 3:2 i kibice mogli świętować.

Dramat Angela Rodado

Wynik meczu z pewnością cieszy, ale kibiców napawa niepokojem kolejny uraz Angela Rodado. Hiszpan po starciu z rywalem doznał kontuzji barku, tego samego, który doskwierał mu już od dłuższego czasu. Ostatnim razem bark był  leczony zachowawczo, ale skoro problem powraca, to pojawiają się pogłoski o tym, że Wisła będzie chciała zadbać o zdrowie swojego najlepszego piłkarza i zaleci mu zrobienie operacji. Jeśli tak się stanie, Hiszpan w tym sezonie już nie zagra. Na razie oficjalnie wiemy jednak tylko to, że Rodado ma wybity bark i udał się do szpitala na szczegółowe badania. Angelowi życzymy dużo zdrowia i siły w tym trudnym dla niego momencie!

Składy na #WISGKŁ

WISŁA :

Letkiewicz, Biedrzycki, Lelieveld, Grujcić, Giger, Duda, Igbekeme, Duarte, Ertlhaler, Bozić, Rodado

GÓRNIK :

Budzilek, Kruk, Gucek, Jaroszyński, Nowogonski, Deja, Kryeziu, Hołownia, Orlik, Myszor, Spacil

ZMIANY :

WISŁA :

 61’ Uryga A. –  Biedrzycki W.  

82’ Kuziemka M. –  Duarte F.

82’ Carbo M. –  Duda K.

90’ Omić E. – Rodado A.

90’ Krzyżanowski J. – Lelieveld J.

GÓRNIK :

46’ Janaszek F. – Spacil B.

46’ Biedrzycki B. – Hołownia M.

62’ Paryzek P. – Myszor J.

62’ Akhmedov B. – Kryeziu E.

72’ Szabaciuk F. – Kruk K.

Views: 154

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *