Peter Hyballa: Ostatni raz dać z siebie wszystko!

Drużyna Wisły już jutro, w godzinach wieczornych, zagra ostatni mecz w obecnym roku kalendarzowym. Podopieczni Petera Hyballi zmierzą się na wyjeździe z poznańskim Lechem, do którego w ligowej tabeli tracą sześć punktów. Co przed starciem z “Kolejorzem” miał do powiedzenia trener Białej Gwiazdy?

LICZNE ABSENCJE ZAWODNIKÓW

W ostatnim spotkaniu z Legią Warszawa czwartą kartkę w sezonie obejrzały dwa filary Wiślackiej obrony, Michal Frydrych oraz Maciej Sadlok, co jednoznacznie wyklucza ich z meczu w Poznaniu. Jak się okazuje, nie tylko tych zawodników zabraknie w ligowym klasyku. Do dyspozycji trenera nie znajdą się również piłkarze kontuzjowani: Chuca, Kacper Duda, Vullnet Basha, David Niepsuj oraz Fatos Beqiraj.

W tej sytuacji pojawia się pytanie, jak ułożyć defensywę, w której dojdzie do znacznych przetasowań. Niemiecki szkoleniowiec odpowiada: Po stronie Frydrycha najpewniej zagra Daniel Hoyo-Kowalski albo Lukas Klemenz. Natomiast na boku obrony opcje są dwie: Burliga i Abramowicz. Jeszcze nie zdecydowałem, którzy z tych dwóch zawodników pojawią się na boisku od pierwszej minuty.

LECH NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ?

Nasz jutrzejszy rywal w ostatnich spotkaniach nie prezentuje najwyższego poziomu sportowego, co obrazują wyniki, jakie odnosi. Tydzień temu drużynie, prowadzonej przez Dariusza Żurawia, udało się zaledwie zremisować z beniaminkiem z Mielca 1:1, a w środę musiała ona uznać wyższość Pogoni, przegrywając z nią aż 0:4. Mimo to Wiślacki szkoleniowiec stara się studzić emocje kibiców: Nie sądzę, że dyspozycja Lecha ułatwi nam sprawę w Poznaniu. To jest ostatni mecz przed świętami i należy ostatni raz przycisnąć gaz do dechy, dać z siebie wszystko. Naprawdę nie cieszyłem się, że „Kolejorz” tak wysoko przegrał z Pogonią, ponieważ daje im to dodatkową motywację, żeby jeszcze raz, na zakończenie roku, pokazać swoją moc. Wcale nie sądzę, żeby mieli przyjechać na mecz w stanie zmęczenia. Obawiam się, że będą bardzo aktywni.

PLANY NA PRZYSZŁE TYGODNIE

Po spotkaniu w Poznaniu piłkarze otrzymają kilkanaście dni zasłużonej przerwy, a następnie powrócą do przygotowań przed rundą wiosenną. Jak dokładnie będzie wyglądać ten okres ? Wszelkie sprawy związane z wyjazdami ostatnio bardzo się zmieniły za sprawą koronawirusa. W tej chwili planujemy, że z treningami po przerwie świątecznej startujemy od 4 stycznia, o godzinie 10:30. Tak to było ustalone jeszcze za starego trenera i na takich ustaleniach zawodnicy planowali swoje urlopy. Przewidujemy około pięć, góra sześć sparingów. Rozmawiamy już z potencjalnymi sparingpartnerami, ale jeszcze nie do końca wiadomo, z kim tak naprawdę zagramy.

Przerwa zimowa wiąże się również z wymianą kadrową i ewentualnymi transferami, zarówno do, jak i z klubu. Peter Hyballa zapewnia, że na razie żadnych konkretnych ruchów, w sprawie wzmocnienia drużyny, nie podjęto: Jestem dopiero od dwunastu dni w Krakowie. Po ostatnim meczu z całą pewnością będzie rozmowa z członkami Zarządu, na której rozważać będziemy temat ewentualnych transferów. W tym momencie należy się skupić na meczu, nie ma sensu prowadzić dywagacji. Poza tym nie są to publiczne informacje.

Warto zwrócić uwagę na miły akcent, który zakończył przedmeczową konferencję prasową. Trener Hyballa, w języku polskim, złożył życzenia wszystkim kibicom Białej Gwiazdy, do których dołączyli się rzecznik prasowy, Karolina Kawula- Biedrzycka, oraz Peter Seraphim, występujący w roli tłumacza!

4 7 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments