Od pierwszego dnia wiedziałem, że trafiłem do wielkiego klubu.

You are currently viewing Od pierwszego dnia wiedziałem, że trafiłem do wielkiego klubu.

Kamil Głogowski opowiada o swojej kontuzji, początkach w Wiśle, treningach z pierwszym zespołem, perspektywach na nowy sezon, marzeniach i celach. Zapraszamy!

K.C-Jak wygląda sytuacja z Twoim zdrowiem? Wiemy, że przechodziłeś ostatnio poważną
kontuzję?


K.G-Jestem już w pełni gotów do gry, na boisku czuje się bardzo dobrze. Oczywiście potrzebuję jeszczę
trochę czasu, aby powrócić do najwyższej formy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

K.C-Czy czujesz się na boisku pewniej niż przed urazem? Pozostał jakiś strach przed
odnowieniem kontuzji?

K.G- Myślę, że nauczyło mnie to bardzo dużo, czuję się lepszym zawodnikiem i człowiekiem. Jednak
obecnie zapomniałem już o kontuzji i skupiam się na tym co jest tu i teraz.

K.C-W Wiśle jesteś od 2019-stego roku. Jak wspominasz swój pierwszy trening w drużynie
,,Białej Gwiazdy”?


K.G- Jeśli dobrze pamiętam to był 20. lipca, trenowałem w drużynie u17, a zajęcia odbywały się na
boisku treningowym przy Reymonta. Od pierwszego dnia wiedziałem, że trafiłem do wielkiego klubu, a
nie tylko do akademii.

K.C- Kibicowałeś Wiśle przed transferem?

K.G- Nie. Jednak zawsze Wisła jawiła mi się jako idealne miejsce do piłkarskiego rozwoju. Jestem w
Wiśle już dwa lata i mogę powiedzieć, że czuję się już w pełni Wiślakiem!

K.C- Wróćmy jeszcze do poprzedniego sezonu. Jak możesz go podsumować z perspektywy całej
drużyny? Wiemy bowiem, że ty zagrałeś tylko ostatnie półtorej meczu.


K.G- Sezon skończyliśmy w całkowicie innym składzie niż, gdy go zaczynaliśmy. Przez zespół
przewinęło się bardzo wielu zawodników, ale niezależnie od tego, kto był w drużynie zawsze walczyliśmy
o zwycięstwo. Dzięki temu udało się nam zająć, aż lub tylko drugie miejsce w ligowej tabeli. Osobiście
jestem dumny z każdego zawodnika, ponieważ wiem, że wszyscy dawali z siebie maksimum swoich
umiejętności i byli gotowi do poświęceń dla dobra drużyny. Pozwoliło to nam się rozwinąć, ponieważ
stanowiliśmy silny zespół, a na tle słabszej drużyny rozwój jest utrudniony.

K.C- Co czułeś wchodząc na boisko w przerwie meczu z Legią?

K.G- Na każdym meczu w czasie kontuzji byłem obecny, starałem się wspierać chłopaków i pomagać im
jak tylko mogę. Jednak tego dnia byłem bardzo podekscytowany, mimo, że nie wychodziłem w
pierwszym składzie, ale po tak długiej przerwie w grze, tliła się szansa na mój występ. Trener
Kwaśniewski bardzo dużo ze mną pracuje i to dzięki niemu byłem przygotowany mentalnie na powrót na
boisko. Na zdjęciach można zobaczyć ogromny uśmiech na mojej twarzy kiedy wchodziłem na boisko.
Jednak od pierwszego gwizdka drugiej połowy byłem w pełni skoncentrowany, udało nam się wygrać
całe spotkanie 4:1, a ja mogłem cieszyć się z kolejnego zwycięstwa wraz z przyjaciółmi.

K.C- Trener Filipek w ostatnim wywiadzie stwierdził, że jesteście wraz z Pawłem Koncewiczem-
Żyłką najlepszą parą stoperów w rozgrywkach CLJ. Zgadzasz się z trenerem?


K.G- Czas pokaże, czy słowa trenera znajdą potwierdzenie w trakcie rozgrywek, ale oczywiście jest mi
bardzo miło słyszeć taką opinię z ust trenera.

K.C- Trener również porównuje was do pary Bonucci- Chiellini, jak podchodzisz do tego typu
porównań?


K.G- Dokładnie tak jest!(Śmiech) Z Pawłem dogadujemy się znakomicie, ale jeśli chodzi o
charakterystykę na boisku, jesteśmy kompletnie innymi zawodnikami. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy odnosić podobne sukcesy, jak wyżej wymieniona dwójka fantastycznych włochów.

K.C- Miałeś okazję uczestniczyć w obozie pierwszej drużyny w Arłamowie. Jak oceniasz ten
wyjazd?

K.G- Bardzo się cieszę, że dostałem szansę na wyjazd wraz z pierwszą drużyną na obóz. Spędziłem
tydzień w gronie świetnych piłkarzy, zdobyłem cenne doświadczenie i na pewno będę pamiętać ten
wyjazd do końca życia.

K.C- Jak wygląda Twoja współpraca z trenerem Gulą?

K.G- Jestem cały czas do dyspozycji trenera. Wiem, że konkurencja na mojej pozycji jest duża, ale wiele
się nauczyłem będąc na treningach w pierwszym zespole i uważam, że jest to idealne miejsce do
rozwoju.

K.C- Na jakie aspekty Twojej gry trener zwraca szczególną uwagę?

K.G- Na pewno na odpowiedzialność w trakcie gry. Środek obrony to newralgiczna pozycja, gdzie trzeba
być pewnym swoich decyzji, aby pomagać drużynie.

K.C- W jakich aspektach gry czujesz, że masz największe rezerwy?

K.G- Chciałbym być jeszcze bardziej “nieprzyjemny” dla rywali, aby mówili o mnie w taki sposób jak
Morata o Chiellinim.(Śmiech)

K.C- Co uważasz za swoje największe atuty boiskowe?

K.G- Umiejętność wprowadzenia piłki, ale cenię sobie również swoje profesjonalne podejście do
treningów.

K.C- Jak możesz porównać jednostki treningowe w zespole juniorów i seniorów. Co stanowiło dla
Ciebie największą trudność?


K.G- Umiejętności indywidualne są zdecydowanie większe na poziomie Ekstraklasy.
Zawodnicy cały czas analizują, co dzieje się na boisku, przewidują co może się wydarzyć, emanują
ogromną pewnością siebie. W juniorach zawodnicy, aż w takim stopniu nie analizują, co może się
wydarzyć w następnej akcji, skupiają się na aspektach, na które nie zawsze mają wpływ i nie podchodzą
do piłki, aż tak zadaniowo w przeciwieństwie do seniorów.

K.C- Który zawodnik podczas treningów z pierwszym zespołem zrobił na Tobie największe
wrażenie?


K.G- Zdecydowanie Aschraf EL Mahdioui, nie miałem jeszcze przyjemności grać z zawodnikiem, który
ma tak świetną technikę użytkową. Szczególnie imponuje mi jego łatwość przy pierwszym kontakcie z
piłką, więc naprawdę ,,chapeau bas” dla niego.

K.C-Jakie widzisz perspekty przed drużyną Wisły w Ekstraklasie w najbliższym sezonie?

K.G- Ta drużyna ma wielu świetnych zawodników, swoich liderów. Które miejsce zajmą na koniec…? Nie
wiem, ponieważ to Ekstraklasa, w której wszystko się może wydarzyć. Jednak widzę bardzo duży
potencjał w tej ekipie.

K.C- Z kolei jak zapatrujesz się na drużynę juniorów. Myślisz, że ta drużyna będzie w stanie
walczyć o tytuł mistrza Polski?


K.G- Wiem, że każdy zawodnik o tym marzy. Jesteśmy w Wiśle Kraków i celujemy w jak najwyższe
ligowe lokaty.

K.C- Jakie stawiasz sobie cele na obecny sezon?

K.G- Rozegranie minimum 25 spotkań w Centralnej Lidze Juniorów oraz jak najczęściej uczestniczyć w
treningach zespołu seniorów.

K.C- Czy masz swojego ulubionego zawodnika, którego grę starasz się naśladować?

K.G- Nie wzoruję się na nikim. Staram się we wszystkich widzieć cechy, które mogę wykorzystać i
stworzyć własny unikatowy styl gry.

K.C- Ulubione Hobby poza piłką nożną?

K.G- Muzyka, głównie polska scena muzyczna.

K.C- Jak spędzasz wolny czas?

K.G- Spotykam się z dziewczyną lub przyjaciółmi.

K.C- Jak brzmi Twoje największe marzenie?

K.G- Zagrać w Lidze Mistrzów przy pełnych trybunach na R22.

K.C- Na koniec najważniejsze pytanie. Który z braci Głogowskich jest najlepszym piłkarzem?
(Śmiech)

K.G- Trudne pytanie, ponieważ nie chciałbym urazić brata. (Śmiech) Każdy wie, że zawsze byłem
przynajmniej półkę wyżej od niego. (Śmiech). Pozdro Michu!

K.C- Czego mogą życzyć Ci kibice?

K.G- Przede wszystkim zdrowia i żeby kiedyś chcieli chodzić w koszulkach z moim nazwiskiem na
plecach. (Śmiech)

K.C- W takim razie życzymy Ci tego! Dziękuję bardzo!

K.G.- Dziękuję bardzo!

Rozmawiał Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

5 6 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments