Największym marzeniem Triumf w Lidze Mistrzów, ale najpierw debiut w Ekstraklasie.

You are currently viewing Największym marzeniem Triumf w Lidze Mistrzów, ale najpierw debiut w Ekstraklasie.

Kacper Chełmecki opowiada o swoich początkach piłkarskich, celach na obecny sezon
i marzeniach na przyszłość. Zapraszamy.

K.C- Zacznijmy od gratulacji, hat-trick w derbach Krakowa, dwie bramki przeciwko
Jagiellonii. W sumie już 13-naście trafień w tym sezonie Centralnej Ligi Juniorów.
Myślisz o ewentualnej koronie króla strzelców?

Z.K.C-Dziękuję! Jednak nie skupiam się teraz na ewentualnej koronie. Staram się w każdym
meczu dawać z siebie jak najwięcej, aby pomagać drużynie wygrywać każde kolejne
spotkanie. Mam nadzieję, że uda się zdobyć jeszcze kilka trafień, ponieważ dobra gra
przybliża mnie do debiutu w pierwszym zespole.

K.C- Cały zespół spisuje się wspaniale w rozgrywkach, dobra gra oraz pierwsza
pozycja w tabeli. Czy wszystko poza mistrzostwem w tym sezonie będzie traktowane
jako rozczarowanie?

Z.K.C-Zgadza się, dobrze wyglądamy w tym sezonie. Myślę, że dla nas zawodników
i sztabu szkoleniowego mistrzostwo byłoby nagrodą za ciężką pracę, którą włożyliśmy w to,
żeby znaleźć się w fotelu lidera i nie chcemy go nikomu oddawać. Wydaje mi się jednak,
że kibice są zadowoleni z naszej postawy. Wszyscy zawodnicy się rozwijają, a to
najważniejsze w piłce młodzieżowej. Z dobrą grą w parze przychodzą dobre wyniki.

K.C- Cofnijmy się do początków Twojej piłkarskiej przygody. Od kiedy piłka nożna
stała się Twoją największą pasją?

Z.K.C-Od małego dziecka pamiętam jak grałem w piłkę z moim tatą. Zawsze była to moja
największa pasja, nigdy nie chciałem robić niczego innego.

K.C- Masz swojego idola? Ulubioną zagraniczną drużynę?
Z.K.C-Nie mam jednego idola. Głównie obserwuję grę Lacazette, Roberto Firmino i Sergio
Aguero. To świetni napastnicy, imponuje mi styl ich gry oraz sposób w jaki poruszają się
po boisku. Jeśli chodzi o ulubioną drużynę to zdecydowanie Arsenal Londyn. Kibicuję im
odkąd pamiętam.

KC-Jaki jest indywidualny proces przygotowania do meczu? Słuchasz ulubionej
muzyki czy może masz jakiś inny sposób?

Z.K.C-Podobnie jak większość zawodników staram się słuchać muzyki. Wybieram kawałki
motywujące mnie, aby się dobrze pobudzić przed wybiegnięciem na murawę.

K.C-Wróćmy jednak do Twoich początków w Wiśle. Do Krakowa trafiłeś w połowie
2017-stego roku. Jak wspominasz swoje początki w drużynie ,,Białej Gwiazdy”?

Z.K.C-Początki w Wiśle wspominam pozytywnie. Szybko udało mi się zaaklimatyzować,
znałem się wcześniej z kilkoma chłopakami z Kadry Małopolski lub innych turniejów
piłkarskich.

K.C-Jakie było największe pozytywne zaskoczenie dla Ciebie po przyjeździe do
Krakowa?

Z.K.C-Największym pozytywem był dla mnie fakt, że zostałem zawodnikiem Wisły.
Jest to klub ekstraklasowy, jeden z najbardziej utytułowanych w Polsce, z piękną i bogatą
historią. Cieszy mnie bycie częścią tak wspaniałej drużyny.

K.C-Jakie uczucia towarzyszyły Ci podczas początkowych treningów z pierwszą
drużyną?

Z.K.C-Początkowo byłem bardzo podekscytowany. Możliwość treningu z tak
doświadczonymi zawodnikami jak, Jakub Błaszczykowski i Maciej Sadlok to dla mnie
ogromna przyjemność i cenne doświadczenie.

K.C- Czy jakiś zawodnik zrobił na tobie największe wrażenie?
Z.K.C-Ciężko wybrać mi jednego zawodnika. Kilku zrobiło na mnie duże wrażenie, ale nie
potrafię wskazać jednej konkretnej osoby.

K.C-Jakie są Twoje cele sportowe na najbliższe miesiące?
Z.K.C- Moje cele to przede wszystkim dobra gra w CLJ-tce, chcę strzelać dużo goli i
pomagać drużynie wygrywać każdy mecz.Dążę również do tego, aby trener Hyballa włączył
mnie na stałe do kadry pierwszej drużyny.

K.C- Największe piłkarskie marzenie Kacpra Chełmeckiego wygląda tak…..
Z.K.C-Obecnie największym marzeniem jest debiut w ekstraklasie w barwach ,,Białej
Gwiazdy”. W przyszłości na pewno chciałbym zagrać w Arsenalu Londyn. To wielkie klub,
bliski mojemu sercu. Jednak zdecydowanie największym moim marzeniem jest zwyciężenie
w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

K.C-Masz może jeszcze marzenia pozapiłkarskie? Odwiedzić jakieś słynne miejsce,
poznać jakąś znaną osobę?

Z.K.C- Nie, skupiam się głównie na piłce nożnej. Bardzo chciałbym poznać Diediera Drogbe
oraz Thierrego Henry. Są to potężne nazwiska w świecie futbolu, które miałem okazję
podziwiać w telewizji.

K.C-Czym zajmujesz się w czasie wolnym? Ulubione zajęcie zaraz po piłce nożnej?
Z.K.C-Piłka jest dla mnie najważniejsza. To jej poświęcam najwięcej swojego czasu.
Staram się ciężko pracować, ponieważ tylko ciężką pracą na treningach mogę myśleć
o spełnianiu swoich marzeń. Kiedy znajduję wolny czas staram się spędzać go z
dziewczyną lub przyjaciółmi. Mogę wtedy odpocząć w towarzystwie bliskich mi ludzi.

K.C-Na koniec ciężki temat,a więc szkoła. Obecnie jesteś uczniem drugiej klasy
liceum. Miewasz problemy z pogodzeniem nauki oraz gry w piłkę?

Z.K.C-Trzeba powiedzieć uczciwie, że ciężko pogodzić naukę i grę w piłkę.
Kiedy dodatkowo trenuję z pierwszym zespołem, często sesje treningowe pokrywają się
z lekcjami. Tworzą się przez to zaległości, ale staram się na bieżąco wszystko nadrabiać,
więc z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie jestem złym uczniem.

K.C-Czego życzyć Kacprowi Chełmeckiemu na najbliższe miesiące mogą kibice Wisły,
ale i inni fani piłkarscy w Polsce?

Z.K.C- Myślę, że przede wszystkim zdrowia. To na pewno najważniejsze w tych trudnych
czasach. Przyjmę również życzenia wysokiej skuteczności w meczach ligowych oraz
szybkiego debiutu w ekstraklasie.

K.C-W takim razie życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń! Dziękuję za rozmowę.
Z.K.C- Dziękuję również.

Rozmawiał Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

4 12 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments