Marzę o mistrzostwie z Wisłą

You are currently viewing Marzę o mistrzostwie z Wisłą

Paweł Koncewicz-Żyłka opowiada o wpływie przerwy w rozgrywkach na swoją formę, początkach kibicowania Wiśle, celach na końcówkę sezonu, treningach w pierwszym zespole oraz łączeniu nauki z uprawianiem sportu.

K.C-Jak przerwa w rozgrywkach spowodowana obostrzeniami wpłynęła na Twoją formę fizyczną, ale i psychiczną?

P.K-Ż – Myślę, że przerwa w rozgrywkach dobrze wpłynęła na moją formę fizyczną. W tygodniu możemy ciężej popracować, a w weekend odpocząć. Co jest niemożliwe w normalnym okresie kiedy każdy tydzień kończy się meczem. Jeśli chodzi o moją formę psychiczną to przerwa nie miała dużego wpływu. Oczywiście człowiek się trochę denerwuje i martwi. Nie możemy grać meczów, a to jest najprzyjemniejsza część piłkarskiego życia.

K.C-.Czy przed sezonem stawialiście sobie za cel mistrzostwo Centralnej Ligi Juniorów?

P.K-Ż- Nikt z nas nie wybiegał tak daleko w przyszłość. Jednak wraz ze startem ligi w sierpniu pojawiły się u mnie z tyłu głowy myśli, że ten sezon może należeć do nas. Ciężko pracowaliśmy na treningach przed sezonem, zresztą nadal to robimy. Złapaliśmy wiatr w żagle i idzie nam bardzo dobrze. Musimy robić wszystko, by utrzymać wysoką formę do końca rozgrywek.

K.C-.Brak tytułu zostanie odebrany za rozczarowanie?

P.K-Ż- – Myślę, że każdy kibic Wisły chciałby, abyśmy sięgnęli po mistrzostwo, ale nie chcę nakładać zbyt dużej presji ani na siebie, ani na kolegów. Zrobimy na pewno wszystko, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony i zająć jak najwyższe miejsce na koniec rozgrywek.

K.C- Przed transferem do Wisły występowałeś w drużynach : Przełom Besko, MOSiR Bochnia, ZKS Unia Tarnów i SP20 Tarnów. Kibicowałeś Wiśle przed transferem?

P.K-Ż- Kiedy przeprowadziłem się w czwartej klasie podstawówki do Małopolski z Podkarpacia, zacząłem interesować się Wisłą. Później zostałem jej kibicem. Już wtedy wiedziałem, że jeśli w przyszłości będę musiał wybierać między transferem do Wisły, czy Cracovii to wybór będzie oczywisty i padnie na Wisłę.

K.C-Transfer do drużyny ,,Białej Gwiazdy” był spełnieniem Twoich marzeń?

P.K-Ż- Pamiętam, że kiedy występowałem w Unii Tarnów w pierwszej i w drugiej klasie gimnazjum, to graliśmy mecze w Małopolskiej LIdze Trampkarzy przeciwko Wiśle Kraków. Wtedy już zacząłem myśleć, że chciałbym grać w tej drużynie. Na obecną chwilę na pewno jest to małe spełnienie moich marzeń, że mogę być częścią takiego klubu jakim jest Wisła.

K.C-W obecnym sezonie zdobyłeś już dwie bramki. Mimo, że jesteś defensorem, starasz się przykładać dużą wagę do swoich umiejętności strzeleckich?

P.K-Ż- Zdecydowanie tak, zawsze po treningu zostaje 15-20 minut dłużej, aby ćwiczyć strzały na bramkę. Staram się odzwierciedlać sytuacje meczowe, aby stawać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Oczywiście gra ofensywna nie jest głównym aspektem mojej pracy, ale poświęcam jej sporo czasu.

K.C- Gdzie widzisz największe rezerwy w swojej dotychczasowej grze?

P.K-Ż- Trudno jest się samemu oceniać. Myślę, że od początku ligi mogłem zdobyć minimum 3-4 bramki po strzałach głową, ale nie potrafiłem skutecznie wykorzystać swoich okazji. Skuteczność i gra głową to elementy, które muszę poprawić.

K.C-Grę, którego zawodnika obserwujesz i starasz się jak najwięcej od niego nauczyć?

P.K-Ż- Nie mam zawodnika, którego szczególnie obserwuję. Czasem oglądam skróty meczów Realu Madryt i staram się podpatrywać jak w niektórych sytuacjach zachowuje się Sergio Ramos. Trenując z pierwszą drużyną obserwowałem natomiast grę i zachowania Michala Frydrycha.

K.C- .Od pewnego czasu regularnie trenujesz z pierwszym zespołem. Co sprawiło Ci największą trudność w wejściu do pierwszego zespołu?

P.K-Ż- Wydaje mi się, że przez pierwsze 2-3 dni miałem problem z szybkością gry w czasie małych i dużych gierek. Z czasem jednak udało mi się przystosować do tempa jakie jest wymagane w seniorskiej piłce.

K.C-.Na jakie aspekty w Twojej grze szczególną uwagę zwraca trener Hyballa?

P.K-Ż- Jestem obrońcą, dlatego trener Hyballa często zwracał mi uwagę odnośnie mojej gry defensywnej. Przede wszystkim oczekiwał ode mnie, abym w momencie, kiedy przeciwnik otrzyma piłkę od razu do niego doskoczył. To najważniejsze, aby rywal nie miał swobody, a moim zadaniem jest odebrać mu piłkę lub zablokować strzał czy też podanie.

K.C-Jaki gracz pierwszego zespołu zrobił na Tobie największe wrażenie?

P.K-Ż- Zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie Yaw Yeobah. Jestem pod wrażeniem jego dynamiki oraz techniki użytkowej. Imponuje mi również jego swoboda w grze ,,jeden na jeden” z przeciwnikiem.

K.C- Jakie cele stawiasz sobie na końcówkę obecnego sezonu?

P.K-Ż- Cel jest jeden- zdobyć mistrzostwo Centralnej Ligi Juniorów z Wisłą.

Natomiast tak, jak powiedziałem wcześniej, nie chcę nakładać zbyt dużej presji. Mogę obiecać, że dołożymy wszelkich starań, aby tak właśnie było.

K.C- Największym marzeniem Pawła Koncewicza-Żyłki jest….

P.K-Ż- Na ten moment debiut w Ekstraklasie, a czas pokaże co przyniesie los.

K.C-Jak spędzasz swój wolny czas?

P.K-Ż- Swój wolny czas spędzam spotykając się ze znajomi. Kiedy mamy czas umawiamy się na boisku i gramy razem w piłkę. Oczywiście teraz wszystko jest utrudnione przez pandemię i konieczność zachowania środków ostrożności.

(śmiech)

K.C-Łatwo przychodzi Ci godzenie uprawiania sportu z nauką?

P.K-Ż- Myślę, że nie jest to łatwe, ponieważ często mam treningi rano, które kolidują z lekcjami. Jednak przy dobrej organizacji czasu da się pogodzić grę w piłkę i naukę.

K.C- Czego kibice Wisły mogą Ci życzyć?

P.K-Ż- Przede wszystkim zdrowia i wysokiej formy, żeby moja drużyna traciła jak najmniej bramek, a najlepiej żeby w ogóle ich nie traciła.(śmiech)

K.C- W takim razie życzymy jak najwięcej ‘’czystych kont”! Dziękuję za rozmowę!

P.K-Ż- Dziękuję bardzo!

Rozmawiał Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

4 3 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments