„Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka.” – Kais Al-Ani.

„Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka.” – Kais Al-Ani.

Kais Al-Ani opowiada o swoich występach w Wiśle, testach w Primiera Division oraz występach w reprezentacji Iraku. Zapraszamy!

K.C-Jak zdrowie? Odczuwasz negatywne skutki pandemii?

K.A-A- U mnie ze zdrowiem wszystko w porządku. Kontuzje mnie omijają, więc wszystko w porządku. Myślę, że nie odczuwam negatywnych skutków pandemii. Wiadomo piłka nożna funkcjonuje normalnie, choć długo bez kibiców, ale teraz już częściowo wracają. Mam nadzieję, że powoli wszystko wróci do normy.

K.C-Jakie emocje towarzyszyły Twojemu transferowi do Wisły?

K.A-A- Cieszę się, że dostałem szansę bycia częścią drużyny Wisły. Na pewno było to coś wyjątkowego dla mnie.

K.C- Kiedy myślisz o swoim pobycie w drużynie ,,Białej Gwiazdy” jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie?

K.A-A- Duma. Bycie w takiej szatni, wśród takich zawodników to coś niesamowitego. Wchodząc do szatni Wisły czułem energię jaka emanowała z każdego członka zespołu. Myślę, że do tej pory będąc w innych szatniach nie doświadczyłem podobnych emocji jak te, które są w drużynie ,,Białej Gwiazdy”.

K.C-W Wiśle miałeś okazję odnieść jeden z największych sukcesów klubu w ostatnich latach, mistrzostwo Centralnej Ligi Juniorów w 2014 roku. Jednak nie byłeś wtedy podstawowym zawodnikiem Wisły. Czy dużo znaczył dla Ciebie triumf w ówczesnych rozgrywkach?

K.A-A- To prawda nie byłem wtedy podstawowym bramkarzem, ale cieszę się, że mogłem być w kadrze, pomóc zespołowi choć w małym stopniu. Każdy zna wynik dwumeczu z Cracovią, na pewno nie zostanie on pobity w najbliższej przyszłości. Wspomnienia te pozostaną w mojej pamięci na bardzo długo.

K.C-Który mecz w swoim wykonaniu z czasów gry przy R22 wspominasz najlepiej?

K.A-A- Myślę, że mecz z Garbarnią Kraków. Awansowali oni wtedy do 2. Ligi, a my wyszliśmy w rezerwach bardzo młodym składem i jeśli dobrze pamiętam udało się nam zwyciężyć 3:2. Zagrałem wtedy bardzo dobry mecz, zresztą swój jedyny w ówczesnym sezonie w 3. lidze.

K.C-W 2015 zostałeś zaproszony na testy piłkarskie do Malaga Club De Futbol. Jak wspominasz tę przygodę i gdzie widzisz przyczynę braku realizacji marzeń o transferze do klubu z Primiera Division?

K.A-A- Na pewno super przygoda. Udało mi się poznać wielu chłopaków, którzy dzisiaj grają w klubach Primiera Division. Żałuję, że moje losy nie potoczyły się tak jak sobie wyobrażałem, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że z trenerem bramkarzy byłem dogadany. Jednak osoby postawione wyżej w klubie nie były przychylne temu transferowi. Gdyby inne decyzje podjęły osoby z klubu to myślę, że mogłem już wtedy dołączyć do juniorów Malagi.

K.C- Równo rok później pojawił się temat Twojej osoby w reprezentacji Iraku. Jak doszło do tego, że zawodnik rezerw Wisły Kraków stał się obiektem zainteresowań selekcjonera kadry?

K.A-A- Kontaktował się ze mną przedstawiciel kadry przez Facebooka, niecodzienna sytuacja. Wymieniliśmy ze sobą kilka wiadomości, udało mu się mnie przekonać, abym pojechał i zaprezentował się na zgrupowaniu kadry Iraku.

K.C-Jak wspominasz swoje pierwsze zgrupowanie? Co sprawiło Ci największą trudność, a co nie stanowiło dla Ciebie problemu?

K.A-A- Wspominam je bardzo dobrze, zostałem bardzo miło przyjęty już na samym lotnisku. Odebrali mnie pracownicy kadry, całe zgrupowanie spędziliśmy w pięciogwiazdkowym hotelu co stanowi standard na zgrupowaniach reprezentacji Iraku. Raczej nic nie sprawiło mi większej trudności. Wszyscy mnie dobrze przyjęli-jak swojego. Każdy był wobec mnie bardzo życzliwy, mogłem wszystkich poprosić o pomoc gdyby była mi potrzebna. Można powiedzieć, że byłem ich “perełką”, która przyjechała z daleka i trzeba było się nią zaopiekować.

K.C- Jaką perspektywę widzisz przed reprezentacją Iraku?

K.A-A- Jest to ciekawa drużyna przed którą dużo pracy, aby zaistnieć w świecie, ale być może kiedyś uda, się że usłyszymy o reprezentacji Iraku na mistrzostwach świata. Jest dużo chłopaków, którzy potrafią grać w piłkę.

K.C- Gdybyś mógł polecić, któregoś ze swoich reprezentacyjnych kolegów do Wisły, to kogo i dlaczego?

K.A-A- Zdecydowanie Ali Adnan, który obecnie występuje w lidze MLS w zespole Vancouver Whitecaps FC. W przeszłości występował w Udinese, Atalancie. Jest to zawodnik o dużych umiejętnościach i sporym doświadczeniu. Z czystym sumieniem mógłbym go polecić do Wisły.

K.C- Twoja przygoda z Wisłą zakończyła się w 2017 roku. Sądziłeś, że uda Ci się jeszcze powrócić do Wisły?

K.A-A- Kiedy odchodziłem z Wisły jednym z moich marzeń było to, aby jak najszybciej powrócić na R22. Udało mi się to, bardzo mnie to ucieszyło. Wiadomo walka o skład była ciężka, nie udało mi się zadebiutować w kadrze meczowej. Jednak wierzę, że jeszcze wrócę do Wisły i swoją pracą zasłużę na debiut w pierwszym zespole Wisełki.

K.C- Wracając do Wisły w 2019 roku byłeś innym zawodnikiem?

K.A-A- Na pewno byłem bardziej doświadczony. Udało mi się pograć więcej w piłce seniorskiej, a o tym jak duża jest różnica między rozgrywkami seniorskimi, a juniorskimi nie trzeba nikomu przypominać.Gra jest szybsza, bardziej fizyczna.

K.C- Jak doświadczenie zdobywane na boiskach 3-ciej ligi wpływały na Twoją pewność siebie w rywalizacji o miejsce w składzie Wisły?

K.A-A- Ciężkie pytanie. Na pewno dużo mi to pomogło, udało mi się zdobyć większą pewność siebie. Miałem większe umiejętności, dlatego zdecydowanie działało to na mnie pozytywnie i pomagało mi w ciągłym rozwoju.

K.C- Po sezonie 2019/2020 rozstałeś się z Wisłą. Liczysz, że do trzech razy sztuka i kiedy znów powrócisz na R22 uda Ci się zagrać z Białą Gwiazdą na piersi?

K.A-A- Liczę, że do trzech razy sztuka. Wisła to coś więcej niż klub, atmosfera na trybunach, treningach, czułem się jak w rodzinie. Z wielką przyjemnością zawsze jeździłem na każdy trening, mam nadzieję, że uda mi się powrócić na R22 i wtedy będziemy mogli rozmawiać o tym co dalej.

K.C- Śledzisz informację dotyczące Wisły?

K.A-A- Jestem na bieżąco ze wszystkimi medialnymi doniesieniami na temat Wisły.

K.C- Który zawodnik, z którym miałeś okazję grać w Wiśle zrobił na Tobie największe wrażenie?

K.A-A- Marcin Wasilewski. To zawodnik, który mimo swojego wieku zawsze ciężko pracował na treningach, często zostawał również po zajęciach. Niekiedy zostawaliśmy jeszcze wraz z Danielem Hoya-Kowalskim, aby wspólnie popracować nad niektórymi elementami. Uważam, że Marcin to świetny wzór dla każdego młodego piłkarza.

K.C- Utrzymujesz regularny kontakt, z którymś kolegą z czasów gry dla Wisły?

K.A-A- Tak, jestem w kontakcie z Dawidem Szotem, Danielem Hoyo-Kowalskim oraz Olkiem Buksą. Spotykamy się kiedy możemy i spędzamy wspólnie czas.

K.C- Obecnie występujesz w Polonii Nysa. Jak widzisz swoją przyszłość?

K.A-A- Tak, dokładnie występuję w Polonii Nysa. Zobaczymy w lipcu co przyniesie los, na pewno najważniejsza jest dla mnie możliwość regularnej gry.

K.C- Jakie natomiast stawiasz sobie cele na przyszłość?

K.A-A- Chciałbym grać w piłkę jak najdłużej. Sprawia mi to ogromną radość i mimo przeciwności jakie mnie spotykają chciałbym się ciągle rozwijać, aby za pewien czas znaczyć coś w świecie piłkarskim.

K.C- Czego życzyć mogą Ci kibice Wisły?

K.A-A- Na pewno szczęścia i zdrowia. Szczęście jest mi najbardziej potrzebne w obecnym czasie.

K.C- W takim razie życzymy dużo szczęścia i zdrowia! Dzięki wielkie!

K.A-A- Również bardzo dziękuję!

Rozmawiał

Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

5 5 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments