DŁUGO WYCZEKIWANY, DOMOWY MECZ!

You are currently viewing DŁUGO WYCZEKIWANY, DOMOWY MECZ!

Po długiej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, Wiślacy wrócili na stadion przy ul. Reymonta 22, niestety nie wszyscy. W legendarnym klasyku zabrakło Brożka, Buksy, Wojtkowskiego, Turgemana, Niepsuja, Hołowni i Drzazgi, którzy zmagają się z kontuzjami. Brak Sadloka i Savićevicia wiąże się z pauzowaniem za kartki. Przez nieobecność aż 9-ciu zawodników, trener Białej Gwiazdy musiał postawić na zupełnie inny skład. Zdecydował się m.in. na Dawida Szota, który wcześniej nie miał okazji zagrać od pierwszych minut. Na ławce również doszło do wielu zmian. Nieobecny od wielu meczów Daniel Hoyo-Kowalski w końcu znalazł swoje miejsce w składzie. W 18-stce meczowej pojawił się również 16-letni Kacper Duda, który niedawno został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy.

POCZĄTEK MECZU WRĘCZ IDEALNY

Wiślacy weszli w mecz bardzo dobrze, od pierwszych minut było widać dominacje drużyny Artura Skowronka. To Wiślacy stwarzali sobie więcej okazji do strzelenia bramki. Częściej wychodzili z kontrą, co dawało im większe pole do popisu. W grze Legionistów widać było dużą niepewność. Bardziej skupiali się na obronie własnego pola karnego, co pozwoliło Wiśle mieć większą kontrole nad przebiegiem pierwszej połowy meczu.

W 29. minucie Biała Gwiazda uśpiła czujność Legii, dzięki czemu Łukasz Burliga po pewnym strzale w długi róg bramki dał Wiśle powadzenie. Po bramce na 1-0 w grze Wisły widać było ogromne skupienie i dokładność każdej zagranej piłki. Dzięki perfekcyjnym interwencją Michała Buchalika, który w pierwszej części spotkania prezentował się bardzo dobrze, krakowianie utrzymali prowadzenie do przerwy.

WISŁA ZDOMINOWANA PRZEZ LEGIĘ

Tuż po gwizdku sędziego, który rozpoczął drugą połowę spotkania, gospodarze od razu zaatakowali bramkę Radosława Majeckiego. Łukasz Burliga po podaniu Jakuba Błaszczykowskiego wycelował piłkę w pole karne. Niestety, żaden z piłkarzy Wisły nie wykończył dośrodkowania.

Z każdą minutą Wiślacy słabli, mieli mniej okazji na strzelanie bramek, co pomogło Legii odrobić straty. W 57. minucie Cholewiak dograł piłkę do Pekharta, a ten od razu skierował ją bramki Buchalika. Po bramce na 1-1 Legioniści nabrali wiatru w żagle i każda ich akcja mogła zakończyć się bramką.

Artur Skowronek zdecydował się na pierwszą zmianę w 65. minucie spotkania. Z boiska szedł Tupta, którego zastąpił Jean Carlos. W 70. minucie dośrodkowanie Antolicia idealnie wykorzystał Pekhart, strzelając główką Legia wyszła na prowadzenie. W dalszym ciągu to Legia dominowała na boisku, a Wisła chwilowo ucichła.

W 76. minucie to Legia uśpiła czujność zawodników z Reymonta. Po fatalnym zachowaniu defensywy Białej Gwiazdy, Gvilia po podaniu od Vesovića został sam na sam z bramkarzem Wisły. Oddał pewny strzał, który przesądził o wyniku meczu.

W 79. minucie Wiślacy zobaczyli światełko w tunelu. Po rzucie rożnym w wykonaniu Jakuba Błaszyczowskiego, w polu karnym idealnie odnalazł się Lukas Klemenz, który wpakował piłkę do bramki Radosława Majeckiego. Radość Wiślaków była zbyt wczesna, w trakcie akcji Hebert zagrał piłkę ręką przez co bramka na 2-3 została anulowana. W 80. minucie trener Wiślaków zdecydował się na kolejne zmiany. Tym razem boisko opuścił strzelec pierwszego gola – Łukasz Burliga, a w jego miejsce na boisku pojawił się Chuca, oraz Nikola Kuveljić, który zastąpił Bashę.

Wisła cały czas walczyła. Tuż po wejściu, Kuveljić zagrał bardzo dobrą piłkę do Szota, który miał szanse na swojego pierwszego gola w barwach Wisły, niestety zagranie młodzieżowca nie było aż tak dobre by pokonać bramkarza Legii. W ostatnich minutach meczu, Cholewiak chciał podwyższyć wynik, ale Buchalik stał na posterunku.

W 94. minucie sędzia Jarosław Przybył zakończył spotkanie w Krakowie. 3 punkty pojechały do Warszawy

Drugą połową Legia Warszawa potwierdziła swoją dobrą dyspozycje z ostatnich meczów, Wiśle natomiast zabrakło sił na pełne 90. minut spotkania.
Wygrana warszawian umocniła ich pozycję w tabeli, natomiast Biała Gwiazda pozostaje dalej na 13. miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments