Bycie częścią Wisły to powód do dumy!

Bycie częścią Wisły to powód do dumy!

Damian Korczyk opowiada o kulisach transferu do Wieczystej, swoich celach, pierwszym dniu w Wiśle, grze w Ekstraklasie. Zapraszamy!

K.C-Zacznijmy od gratulacji. Awansowaliście do IV Ligi, traktujecie to jako sukces czy obowiązek?

D.K- Dziękuję! Myślę, że awans do IV ligi był dla nas sukcesem, który zakładaliśmy sobie przed sezonem i dążyliśmy do jego zrealizowania.

K.C- Czy wszystko w nadchodzącym sezonie oprócz awansu do 3. Ligi będzie rozczarowaniem?

D.K- Ciężko pracujemy, aby najbliższy sezon był równie udany jak poprzedni. Dlatego nie zastanawiam się nad ewentualnymi rozczarowaniami. 

K.C- Jak oceniasz funkcjonowanie całego klubu jakim jest Wieczysta oraz jakie widzisz perspektywy dla klubu?

D.K- Funkcjonowanie klubu jest na najwyższym poziomie, począwszy od treningów, pionie sportowym, aż po całą infrastrukturę. Myślę, że wszystko idzie w kierunku, aby Wieczysta za jakiś czas była znaczącym miejscem na piłkarskiej mapie Polski.

K.C- To był Twój pierwszy sezon w Wieczystej. Jak możesz go ocenić?

D.K- Niestety nie jestem z niego zadowolony. To był dla mnie ciężki czas, chorowałem na Covid-19, borykałem się z wieloma urazami, a przed startem rundy wiosennej przeszedłem operację kolana. Zabieg wykluczył mnie z gry do końca sezonu. Straciłem przez miniony rok dużo czasu, ale wierzę, że uda mi się go nadrobić i wrócić silniejszym na boisko.

K.C- Twój transfer do Wieczystej był na pewno sporym zaskoczeniem. Jakimi argumentami przekonała Cię Wieczysta?

D.K-  Kiedy byłem jeszcze w Wiśle, kontaktowali się ze mną przedstawiciele Wieczystej. 

Dlatego na pewno była to decyzja przemyślana. W momencie gdy dostałem informację, że mam wolną rękę od Wisły w poszukiwaniu nowego klubu podjąłem decyzję, że zostaję w Krakowie, ale już nie na R22, a w żółto-czarnych barwach. Przekonała mnie do tego filozofia klubu oraz długoterminowy plan rozwoju drużyny.

K.C- Jaki wpływ na Twoją decyzję miały warunki indywidualne Twojego kontraktu(pensja, premia itp)?

D.K- Oczywiście zarobki były ważnym elementem negocjacyjnym, ale nie najważniejszym. 

K.C- Wróćmy jednak do Twoich występów w Wiśle. Pamiętasz swój pierwszy dzień w drużynie ,,Białej Gwiazdy”?

D.K- Pamiętam jakby było to wczoraj! Miałem 7. lat kiedy dziadek przeczytał w gazecie, że są nabory dla dzieci i zaprowadził mnie na pierwszy trening. Udało mi się strzelić 7. goli i trener Dr. Stanisław Chemicz postanowił przenieść mnie do drużyny ze starszego rocznika.

K.C- W Wiśle przeszedłeś przez wszystkie szczeble juniorskie, aż po debiut w seniorskich rezerwach klubu. Jednak nie udało Ci się zadebiutować w Ekstraklasie. Dlaczego?

D.K- To prawda, przeszedłem przez wszystkie drużyny młodzieżowe w Wiśle, ale celu jakim był debiut w Ekstraklasie nie udało mi się osiągnąć. Uważam, że moja przygoda z Wisłą mogła potoczyć się inaczej. Jednak wszystko zmieniło się po moim powrocie do Krakowa ze Szczecina. Z Pogonią miałem wszystkie warunki kontraktu ustalone.  Początkowo miałem zostać zawodnikiem rezerw, ale z szansami na walkę o grę w pierwszym zespole. Finalnie zdecydowałem, że to nie jest odpowiedni czas na zmianę otoczenia i postanowiłem, że zostanę w Wiśle. Kiedy wróciłem i byłem do dyspozycji sztabu szkoleniowego usłyszałem wiadomość, że zostałem odsunięty od treningów z seniorami i wróciłem do zajęć z juniorami. Było to dla mnie trudne, ale uszanowałem decyzję trenera Stolarczyka.  

K.C- Uważasz, że nie dostałeś szansy, czy po prostu byłeś wtedy za słaby, aby grać w pierwszym zespole?

D.K- Na pewno decydowały o tym różne aspekty, ale nie uważam, że byłem za słaby, aby zadebiutować w Ekstraklasie w koszulce z ,,Białą Gwiazdą” na piersi. 

K.C- Kto z zawodników, których spotkałeś w Wiśle zrobił na Tobie największe wrażenie?

D.K- W Wiśle spotkałem wielu bardzo dobrych zawodników. Jednak na mnie największe wrażenie wywarł Carlitos, ponieważ wyróżniał się na tle drużyny, a także całej ligi swoimi umiejętnościami. 

K.C- Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z czasów gry dla Wisły?

D.K- Było wiele takich chwil, ale największym sentymentem wspominam dwie. Pierwsza to kiedy otrzymałem nagrodę dla ,, Najlepszego zawodnika roku Akademii Wisły’’, a drugim był moment, w którym dostałem informację o zaproszeniu na treningi pierwszej drużyny przez trenera Carrillo. 

K.C- Utrzymujesz kontakt z kolegami poznanymi w Wiśle?

D.K- Tak! Z większością chłopaków mam bardzo przyjacielskie relacje, ale w stałym kontakcie jestem z Kamilem Bentkowskim, Grześkiem Janiczakiem, Michałem Cienkoszem oraz Arkiem Kasią.

K.C- Jak podsumujesz swój pobyt na R22?

D.K-  Jestem dumny, że przez tyle lat mogłem być częścią tak wielkiego klubu jak Wisła. Na pewno nie zapomnę tego do końca życia.

K.C- Czy kibice zobaczą jeszcze Damiana Korczyka w koszulce z ,,Białą Gwiazdą” na piersi? 

D.K- Czy zobaczą…? Jeśli dostanę taką szansę na pewno z niej skorzystam i z dumą będę reprezentował barwy Wisły!

K.C-Śledzisz na bieżąco informacje płynące z Wisły?

D.K- Tak, najczęściej za pośrednictwem portali społecznościowych, więc jestem na bieżąco ze wszystkimi informacjami.

K.C- Jak brzmi Twoje największe piłkarskie marzenie?

D.K- Jednym z największych marzeń jest debiut w reprezentacji Polski. Byłby to dla mnie ogromny zaszczyt i powód do dumy.

K.C-  Jakie cele stawiasz sobie przed nowym sezonem?

D.K- Przede wszystkim grać jak najwięcej, gdyż tego brakowało mi w ostatnim czasie. 

K.C- Wieczysta to miejsce, z którym wiążesz swoją przyszłość długoterminowo?

D.K- Na obecną chwilę jestem zawodnikiem Wieczystej i skupiam się na jak najlepszej grze w jej barwach. Chciałbym dawać radość kibicom, a co przyniesie przyszłość czas pokaże.

K.C- Jakie jest Twoje hobby? Jak spędzasz wolny czas?

D.K- Wolny czas spędzam z rodziną i przyjaciółmi. Lubię aktywnie spędzać wolne chwile, ale oczywiście zawsze znajdę choćby małą chwilkę, aby zagrać w Fifę na konsoli.

K.C- Czego mogą Ci życzyć kibice Wisły?

D.K- Myślę, że zdrowia, ponieważ  to jest to co przyda mi się najbardziej.

K.C- W takim razie życzymy Tobie dużo zdrowia! Dziękuję!

D.K- Również życzę wszystkim dużo zdrowia! Dziękuję i pozdrawiam Kori!

Rozmawiał Kamil Ciesielski. Redakcja Wielka Wisła.

5 3 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments